Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł lis. - Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś.
i po filmie. odbiór tak jak się spodziewałam po poprzednich razach. aczkolwiek to znów gra na emocjach. i te wspomnienia (ciekawe czy osoba, z która oglądałam ten film to pamięta hm ;>?). dziwne. identyfikuje się chyba z tym filmem. i to z każdą osobą po trochu (mniej lub więcej oczywiście). ehs dobry film. i ta scena. eh. odpływam.
"you're the tricky question". czy też tak chcę?
a metodologia kijowa jest. bardzo. i testy wielokrotnego wyboru ssą. ale dobre, leniwe środy plus spotkania z osobą, której długo, długo nie było wiele rekompensują. plus zaczęła się odyseja świątecznych prezentów yay ;D
hm dostaję to czego chcę ale nie to, czego potrzebuję. dziwna sprawa bardzo. dziwny miszmasz w głowie i problemy z wyrażaniem się, tego wszystkiego, co się kłębi. poza tym, aż dziwnie momentami dobrze, a momentami dziwnie melancholijnie, tak jak teraz właśnie. kolejne wykręty na samoorganizację czasu ;> czy wszystko idzie w dobrym kierunku? pomiędzy bywaniem tu i tam. ale ale wszystko w normie, przynajmniej i suppose. doskonale się w głowie odbijają frazy piosenek coldplaya, wychylając raz w tą, a raz we wtą. i sporo się dzieje w koło. i to śmieszne "w-ogle" też.
kiss-me.
obejrzane
byłam w kinie. bardzo nawet sympatycznie. film udany, taki ciepły jednak, troszkę magiczny realizm, urzekający. takiego filmu było mi dziś zdecydowanie trzeba. więc ogólnie zadowolona jestem. jakieś plany się klarują, możliwe, że już niedługo mój pierwszy prosocjo debiut ;> i jeszcze parę innych spraw. zresztą ja i moje postawy też się klarują, bo dziś dzień na różowe okulary. koncepcje się rozwijają, w jakimś kierunku to dąży, zobaczymy jak będzie z dalszą realizacją, a także z nową koncepcją rozsądku. poza tym idzie zima, już mi zimno, jak prognozy się spełnią to chyba jednak kupię futrzane buty eskimosa i się zastanowię nad ciepłą kurtką jakaś bardziej. choć wtedy rozsądek szlag trafi ;p na razie parę planów gadżetowych jest ;3 byłoby fajnie :>~~ i to by było na tyle od pierwszego dyżurnego zmarzlucha na dziś.
a poza tym - przeczytane:
siedze, a powinnam teraz isc na wf, no ale weekend sie chyba odbil na zdrowiu i srednio to daje rade. a inne rzeczy wazniejsze. ogolnie dzis w nastroju do dania sobie siana na wszystko i totalne rozpizdu. a wczesniej wszystko bylo dobrze. choc nadal rozwalony ze mnie krolik, ktory sie ogarnia od miesiaca i ciagle jest w tym samym miejscu. mogli by zaczac grzac w ogole. mysle ze to bylby dosc istotny czynnik ktory by mi pomogl. i moze bardziej by mi sie chcialo bo teraz to mam wylacznie ochote zagrzebac sie w poscieli i isc dalej spac nie myslac wcale o tym co mnie czeka i o tym co mnie boli, nie pozwalajac udac sie do obowiazkow.
i zeby nei bylo ze tylko emo to napisze, ze weekend udany, sie polalo troszke % towarzystwo mile (dorotka ;D special ;p) , ogolnie milo, wazna romkowata rozmowa i w ogole. tylko zimno i nosem ciagam.
no i poza tym:
przeczytane:
przeczytane: